<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"><channel><title><![CDATA[Blog borelioza]]></title><description><![CDATA[Teksty]]></description><link>http://borelioza.net/</link><copyright><![CDATA[Copyright Blog borelioza]]></copyright><generator>sNews CMS</generator><item><title><![CDATA[Pytanie na śniadanie]]></title><description><![CDATA[Coraz więcej się mówi w telewizji o boreliozie.     Tutaj w TVP2, zapraszam do oglądania.   

  
                ]]></description><pubDate>Sun, 01 Jun 2008 12:17:51 +0000</pubDate><link>http://borelioza.net/kontrowersje/pytanie-na-niadanie/</link><guid>http://borelioza.net/kontrowersje/pytanie-na-niadanie/</guid></item><item><title><![CDATA[Małe podsumowanie]]></title><description><![CDATA[    Z pewnością wiele osób odwiedzających mojego bloga zauważyło, że od dłuższego czasu nie było nowych wpisów.     
  
Nadal się leczę, to już chyba piąty miesiąc. Niedawno zmieniłem leki, teraz biorę Teracyklinę i Duomox. W porównaniu do poprzedniego zestawu, który się składał z: Doxycyklina, Azitrox i Zamur wydaje mi się że lepiej toleruje leczenie. Chociaż tutaj na dwoje babka wróżyła, może ten zestaw jest mniej efektowny?   

  Po tych pięciu miesiącach mogę śmiało powiedzieć że jest poprawa. Nadal występują drętwienia kończyn, bóle głowy, często budzę się z uczuciem ciśnienia w czaszce, co jakiś czas problemy z zaśnięciem - szum w uszach. I ten przełyk z językiem odezwał mi się jeszcze parę razy.   
  Ale mam w sobie więcej energii, po powrocie z pracy jestem w stanie iść na zakupy np, ogólnie funkcjonować (dawniej musiałem iść spać). Jeżdżę samochodem jak wariat, moja wydajność poszła do góry. Ogólnie nastrój i kondycja fizyczna - nie pamiętam kiedy ostatnio byłem w tak dobrej formie. Schudłem, ale na szczęście zatrzymałem się na mojej normalnej wadze.    

  W życiu na każdym kroku nadrabiam zaległości z całego roku, albo i dłuższego okresu czasu.   

  Nie wiem ile lat boreliozami wycięła mi z życiorysu, ostatnio miałem rozmowę z moim ojcem na ten temat i on podejrzewa, że chodzę już z tym od szóstego roku życia. Wtedy byliśmy w Borach Tucholskich. Część objawów pamiętam "od zawsze", ale staram się o tym nie myśleć, nie napędzać wewnętrznej spirali strachu...  
  
Informacja o chorobie wypłynęła wśród moich znajomych. Nie żebym to jakoś ukrywał, ale też nigdy sie nie afiszowałem   "hej jestem chory ..."  . Padła cała  masa pytań:     - jak wyglądają rokowania?       - ile jeszcze będę się leczył   ... itd.  

  Nie mam kompletnie pojęcia jak mam odpowiadać na takie pytania... gdyż w tej chorobie nie ma nic co można by było uznać za pewnik. Może Wy macie jakieś propozycje?  

      Co dalej?      

  Nie wiem ... nie wiem czy kiedykolwiek będę zdrowy i nie wiem jak  to leczenie się dla mnie zakończy. Póki co staram się korzystać z każdego dnia, nie myśleć o tym, chwycić z tego życia tyle, ile jestem w stanie...   ]]></description><pubDate>Sun, 11 May 2008 08:49:01 +0000</pubDate><link>http://borelioza.net/choroba/mae-podsumowanie/</link><guid>http://borelioza.net/choroba/mae-podsumowanie/</guid></item><item><title><![CDATA[po wizycie w Krakowie]]></title><description><![CDATA[  W poniedziałek byłem na wizycie u mojej pani doktor. W sumie nie ma o czym pisać, wiele objawów nadal mnie prześladuje. Tak jak szum w uszacz, drętwienia czy tiki. Doktor chyba miała nadzieję, że postęp w leczeniu będzie bardziej widoczny ... no cóż ... ja też miałem taką nadzieję. Oczywiście czeka mnie teraz kupa badań - próby wątrobowe, morfologia, czy mocz. Dodatkowo będę wysyłał krew do Poznania (CBDNA - borelioza, babszjoza i inne...).  
  Ostatnio czuję się ciutek lepiej, martwi mnie tylko pieczenie w klatce piersiowej, no i miewam złe humory.  

... CDN]]></description><pubDate>Thu, 27 Mar 2008 16:42:52 +0000</pubDate><link>http://borelioza.net/blog/po-wizycie-w-krakowie/</link><guid>http://borelioza.net/blog/po-wizycie-w-krakowie/</guid></item><item><title><![CDATA[Wesołych Świąt]]></title><description><![CDATA[    W święta wielkanocne życzę wszystkim chorym szybkiego powrotu do zdrowia, lekarzom wielu wyleczonych pacjentów!!!     
]]></description><pubDate>Sat, 22 Mar 2008 10:40:18 +0000</pubDate><link>http://borelioza.net/blog/wesoych-wit1/</link><guid>http://borelioza.net/blog/wesoych-wit1/</guid></item><item><title><![CDATA[Przemyślenia]]></title><description><![CDATA[  Dziś byliśmy na zakupach w supermarkecie. Cała masa ludzi w przedświątecznej gorączce opróżniała sklepowe pułki.   
  Kiedyś, gdy jeszcze byłem podrostkiem patrząc na tą różnorodność twarzy i ubiorów zastanawiałem się kim ja będę, do jakiej grupy będzie mógł mnie zakwalifikować bierny obserwator. Gdy już w końcu odnalazłem swoje miejsce przyszła dziwna, obca, nieznana i nieuznana przez medycynę choroba a w raz z nią pewien rodzaj samotności. Znów nie wiem gdzie jest moje miejsce. Przechadzając się po sklepie, nawet gdybym przechodził koło osoby chorej na boreliozę nie mam żadnych szans aby ją rozpoznać. Co więcej, wiele takich osób w swoim życiu nigdzie się nie afiszuje ze swoją przypadłością ... gdyż no i po co? Przecież coś takiego jak borelioza nie istnieje...   

  Zastanawiałem się, czy gdyby mnie choroba dopadła w innym okresie życia, czy bym może jakoś inaczej zareagował.   
  Gdybym był młodszy z pewnością by było we mnie więcej buntu, osoby która jeszcze nie posmakowała życia, a została skazana na walkę z czymś co ją przerasta. I choć zapewne choruje od bardzo dawna, to dopiero teraz borelioza dała znać o sobie.   

  Co by było gdybym był starszy? czy byłbym bardziej pogodzony ze swoim losem? pewnie nie...   
  Teraz jestem zmęczony... Pierw jak wielu młodych ludzi zmagałem sie z poczuciem beznadziejności, marząc o lepszym jutrze i perspektywach na przyszłość. W końcu po wyjeździe, paru latach pracy gdy mieliśmy już odetchnąć i konsumować trud włożony w układanie  życia, przyszło wredne choróbsko które wszystko zniszczyło. Zjada nasze życie każdego dnia, na każdym kroku...  
Po co to piszę? sam nie wiem... może żeby dodać otuchy innym którzy czują się tak samotni w walce o zdrowie? ]]></description><pubDate>Sat, 15 Mar 2008 19:04:42 +0000</pubDate><link>http://borelioza.net/home/przemyslenia/</link><guid>http://borelioza.net/home/przemyslenia/</guid></item></channel></rss>