
Choróbsko jak każde inne...
Ahh, tak zapomniałem. Nikt tak naprawdę nie wie jak to leczyć. Standardowe kuracje nie pomagają jeśli ktoś w sobie te bakterie nosił dłużej. Z drugiej strony , długie leczenie antybiotykiem nie zawsze przynosi efekty. I na dodatek testy diagnostyczne, które nigdy nie dają w 100% odpowiedzi czy jest się zdrowym czy chorym. I można by tak wymieniać bez liku, ta choroba "tworzy" mnóstwo pytań.
Medycyna do dziś nie zna odpowiedzi na wszystkie pytania i chyba musimy sie z tym pogodzić. W innym wypadku wszyscy bylibyśmy zdrowi.
W życiu na co dzień musimy podejmować różne decyzję, które będą wpływać na naszą, tudzież na czyjąś przyszłość. Człowiek jest istotą wolną i świadomą, która decyduje o swoim losie (nie zawsze, ale z reguły). I to mnie właśnie czasem przeraża gdy po raz kolejny zagłębiam się w informacjach na temat mojej choroby. Wszędzie czuć ten podział na dwa i więcej nastawionych do siebie wrogo obozów. Każdemu się wydaje, że ma rację. Osoba chora poszukująca pomocy, znajduje się nagle w środku zamieci pomiędzy różnymi pomówieniami i oskarżeniami. Zamiast jasnego i rzetelnego przedstawienia argumentów dotyczących sposobu leczenia następuje efekt odbijania piłeczki. Ten tu napisał to, tamten tamto itd... W efekcie nie ma możliwości wyboru, ewentualnie późniejszego zrewidowania swoich poglądów i wiedzy. Gdy raz już wdepnąłeś w jeden z obozów, ciężko Ci będzie z niego wybrnąć. Z jednej jak i z drugiej strony jest rozsiewana cała masa wątpliwości, a na końcu stoi osoba chora, przerażona, potrzebująca pomocy, której się mówi "przyłącz się do nas, albo przepadnij".04.12.2007. 20:16
Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.
Dodaj komentarz
* = pole jest wymagane