
Dotarło to do mnie dopiero w aptece. A dokładnie w momencie, gdy aptekarka z niedowierzaniem patrzyła na recepty. W pierwszym momencie nie mogła uwierzyć, że komuś można było zapisać jednorazowo takie ilości antybiotyków. W końcu jak przełknęła i zaczęła wyciągać na ladę kolejne kartoniki antybiotyków, coś we mnie drgnęło. Dotarło do mnie , że tę reklamówkę leków mam spożyć w ciągu zaledwie jednego miesiąca. A i tak takich ilości jak na recepcie nie mieli, więc będę musiał prosić o drugą receptę, żeby uzupełnić braki. W tym czasie ustawiła się za mną potężna kolejka.

Zupełnie inną sprawą są koszta leczenia. Za jeden miesiąc zapłaciłem niecałe 300 zł, a jak już pisałem wcześniej jeszcze mała część leków jest do wykupienia. Mam nadzieję, że szybko wyzdrowieje i borelioza zostanie pokonana, bo taki comiesięczny wydatek jest w stanie chyba większość budżetów rodzinnych zrujnować.
I co tam wrzucę jeszcze jakieś zdjęcie z Krakowa , jakby ktoś nie wierzył że byłem.
16.11.2007. 14:59
ja już nie liczę ile mnie to kosztuje jedyne na co liczę to koniec leczenia ...
Ja jak na razie straciłam ok 100 zł. Jestem już po 2-tyg terapii antybiotyków-dożylnie i czekają mnie kolejne 3 tyg doustnie z własnej kieszeni...w dodatku pogłębiają mi sie inne choroby, np. niedokrwistość, problemy z ciśnieniem, rozszerzone naczynka=krwotoki z nosa 3xdziennie...
ciężka ta choroba... Mam nadzieje, ze terapia poskutkuje.
298,35 złotych za ten zestaw antybiotyków to nie jest cena najwyższa.Istotna jest cena powyżej zakreślonej przez Ciebie -czyli cena bez refundacji. Większość pacjentów tyle niestety musi zapłacić!
Zdrowia życzę i grubego portfela!!!
Mam nadzieje,ze wyleczona już z boreliozy.
Dodaj komentarz
* = pole jest wymagane