Blog borelioza

Kategorie



Najnowsze wiadomosci


Ostatnie komentarze

lekarze

dodajdo.com
Jest to blog o mnie i mojej chorobie - borelioza. Tutaj będę opisywał moje objawy oraz badania jakie wykonałem, a także leczenie i jego efekty. Mam nadzieję, że ludzie z podejrzeniem boreliozy znajdą tutaj w przyszłości wiele użytecznych informacji.

Borelioza w aptece

   Już wcześniej przestrzegano mnie przed wysokimi kosztami leczenia boreliozy. Jakoś się tym niespecjalnie przejmowałem. W sumie cała choroba jak i leczenie gdzieś tam majaczyło w oddali. Nie do końca akceptowałem fakt, że jestem chory.

Czytaj więcej... Komentarze (3) 16.11.2007. 14:59

wyjazd do Krakowa

   Z Dr. Beata umówiłem się na 14 listopada godz 15 ( jeśli dobrze pamiętam, tzn jeśli borelioza radośnie nie poprzestawiała czegoś w moich szarych komórkach ). No nic trzeba było jakoś się zebrać i pozałatwiać ten wyjazd.

   Z początku miała ze mną jechać matka ( chyba tylko po to, żeby usłyszeć od lekarza, że jednak nie jestem czubkiem ). Jednak odwidziało jej się i wspólny wyjazd samochodem odpadł. W sumie to mi nawet na jej obecności podczas tego wyjazdu niespecjalnie zależało. Ale    pojawił się inny problem. Trzeba było załatwić jakiś transport na szybko.Po wielu kombinacjach okazało się, że najłatwiej będzie dotrzeć do Krakowa samolotem.

Czytaj więcej... Komentarze (7) 14.11.2007. 09:28

Objawy - koniec terapii standardowej

Objawy po terapii "standardowej"

poniedziałek - 5 listopada
    Skończyła się doxycyklina ( brałem antybiotyk raz dziennie 200 mg, przez 3 tygodnie ), pomimo heroicznych prób nie udało się jej zdobyć. Objawy takie sobie, tak jakby borelioza trochę była przystopowana. Główne problemy to wieczorem przed zaśnięciem szum w uszach, lekkie bóle kolan, pojedyńcze ukucie w sercu.

Czytaj więcej... Komentarze (5) 08.11.2007. 20:42

Mój kleszcz

Ukąsił, był, coś pozostawił ...

   Nasze koty już dawniej przynosiły kleszcze, czasem nawet parę na raz. Kupiliśmy specjalną pincetę do wyciągania kleszczy i środek do wcierania w kark zwierzakom. W końcu mieliśmy święty spokój z tym robactwem, a jak się kotom za późno wtarło, to było czym wyjmować ( chociaż nigdy tego nie lubiły i opierały się jak mogły ).

Czytaj więcej... Komentarze (2) 07.11.2007. 21:08

Chroniczne zmęczenie

   Dziś w pracy do południa w miarę normalnie, trochę zęby dawały o sobie znać, trochę głowa. Spałem też dobrze, chociaż krótko, także w sumie nie mam co narzekać. Po południu dopadło mnie zmęczenie. Czasem czuje się jakby to było chroniczne, tzn od jakiegoś czasu prześladuje mnie takie poczucie zmęczenia. Podniesienie wkrętarki było dla mnie nie lada wysiłkiem.

Czytaj więcej... Komentarze (0) 06.11.2007. 21:05

<< Pierwsza < Poprzednia [8 / 12] Następna > Ostatnia >>