
Jakieś nawroty. Generalnie Szyja całą napięta, znów problemy z przełykiem. Tak jakbym jedząc zaraz miał się udławić, przy przełykaniu napinają mi się wszystkie mięśnie. Zbiegło się to z brakiem jednego z antybiotyków (Zamur), który utknął gdzieś po drodze i nie dotarł. Także nie wiem, czy jest to spowodowane brakiem antybiotyku, czy tak po prostu regresja.
Miałem już takie objawy wcześniej. Mam tylko nadzieję, że nie będzie się to dalej rozwijać ...
Pojawiły się również napadowe bóle głowy, oraz ukucia bólu w języku i w innych częściach ciała. Tak jakby ktoś szpilki mi wbijał. Znów zaczynam źle znosić jazdę samochodem. Nie dość, że źle mi się robi za kółkiem to jeszcze problemy z koncentracją.
Czytaj więcej... Komentarze (3) 06.12.2007. 19:34
Od czwartku zeszłego tygodnia miałem mdłości w klatce piersiowej, nasilały się cały czas. W sobotę ciśnienie spadło do 90/50 i tak pozostało do poniedziałku (a parę dni wcześniej na wizycie czułem się skowronkowo). Także leżałem w łóżku właściwie nieprzytomny przez te parę dni. Nasiliły mi się też objawy takie jak bóle zębów czy tiki mięśni, zmęczenie, bóle w klatce piersiowej. Od poniedziałku trochę lepiej, mdłości i duszności mam teraz napadowe, w trochę mniejszej sile. Ciśnienie zmienne.
Wiem, że to może być tkz herx ?- przyjmowałem tinidazol w tym czasie, ewentualnie objawy babeszjozy.
Ale się bałem, czy grzyb też nie potrafi powodować duszności i takiego nagłego spadku ciśnienia?
Nie wiem czy tak silna reakcja jest czymś normalnym, także przepraszam z góry za być może głupie pytanie, ale nie znalazłem niczego podobnego w opisach innych ludzi.
Czytaj też herxKomentarze (0) 04.12.2007. 21:51
Czytaj więcej... Komentarze (0) 04.12.2007. 20:16
Czytaj więcej... Komentarze (3) 02.12.2007. 20:46
Oto mamy pierwszy miesiąc istnienia tej strony. Także postanowiłem podsumować działalność bloga w listopadzie i wyjaśnić troszkę co i jak.
Do założenia tego bloga skłoniła mnie oczywiście moja borelioza, ale i nie tylko. Sieciowa społeczność osób chorych skupiona głównie dookoła forum gazety jest mało wyraźna w stosunku do innych społeczności internetowych. Jest niewiele blogów poświęconych tej tematyce, strony w internecie zawierają często dane nieaktualne, lub podane w sposób mało przyjazny dla przeciętnego internauty. Choć to właśnie dzięki internetowi, wymianie informacji na forach, wiele osób zostało prawidłowo zdiagnozowanych.
0dnoszę wrażenie, że społeczność chorych w sam internet niewiele wniosła, poza wprowadzeniem paru "martwych" stron.
Dlaczego tak uważam ? Ponieważ dostaje wiele maili z pytaniami odnośnie leczenia, objawów czy badań. Gdyby wszystkie te informacje były podane przystępnie-"na tacy" potencjalni chorzy od razu wiedzieli by gdzie się udać, jakie badania zrobić.
Czytaj więcej... Komentarze (0) 30.11.2007. 18:50