Blog borelioza

Kategorie



Najnowsze wiadomosci


Ostatnie komentarze

lekarze

dodajdo.com
Jest to blog o mnie i mojej chorobie - borelioza. Tutaj będę opisywał moje objawy oraz badania jakie wykonałem, a także leczenie i jego efekty. Mam nadzieję, że ludzie z podejrzeniem boreliozy znajdą tutaj w przyszłości wiele użytecznych informacji.

spóźniony unidox

22 grudnia 2007

   Nie wiem czy pisałem o tym wcześniej, ale przez parę dni nie przyjmowałem unidox-u (czyli doxycyklina). Powód był dość prozaiczny, nie mogłem leku sprowadzić na czas. Borelioza to wstrętna choroba, ale gdybym miał tylko z tym choróbskiem walczyć życie byłoby takie proste...

    Pierwsze dwa dni jakby lekka poprawa, wydawało mi się, że jest to spowodowane leczeniem. Ale ostatnie dwa, trzy dni zaprzeczyły tej teorii. Znów nasiliły się objawy. W tym sztywność karku, trudności z połykaniem. Chciałem się dziś zdrzemnąć-chodzę zaspany cały dzień. Ale nie udało mi się. Po paru razach gdy nie mogłem złapać powietrza zrezygnowałem. Nie wiem jak się to fachowo nazywa? bezdech? Było to dość przerażające. Czasem się zastanawiam nad tym ... ile jeszcze ... ech ...

Czytaj więcej... Komentarze (2) 22.12.2007. 18:17

Szum w uszach

20 grudnia

   Od ostatniego wpisu mogę mówić o poprawie. Poza tym kupa objawów nie pokazała się w ciągu ostatniego miesiąca. W sumie można mówić chyba o malutkim sukcesie. To jest pierwsze chyba starcie borelioza przeciwko mnie w którym nie przegrałem...

   Uczucie klatki piersiowej w kleszczach, problemy z oddychaniem, krótki oddech, odrealnienie - te objawy nie wystąpiły. Umysłowo i fizycznie lepiej.
   Kołatanie serca, może ze dwa razy sporadycznie w ciągu ostatniego miesiąca. Męczliwość - i tutaj bym się zastanowił. Jak pisałem wcześniej mam za sobą przeprowadzkę. Pomagał mi Henryk kolega z pracy po pięćdziesiątce. Gdy on się zmęczył, ja byłem skonany. Ale dałem radę. A jeszcze miesiąc temu miałem problem wejść po schodach. Język dawniej cały czas zdrętwiały, teraz tylko sporadycznie. Poczucie smaku jakby znormalniało. Szum w uszach bez zmian.

Czytaj więcej... Komentarze (0) 20.12.2007. 18:17

Urodziny ... 19 grudnia

Tak mam urodziny.

   Mój pech, że urodziłem się przed samymi świętami. Pamiętam gdy byłem jeszcze dzieckiem rodzice robili mi łączone prezenty. Tzn miał to być jeden większy prezent z podwójnej okazji. W praktyce zawsze czułem się poszkodowany w stosunku do mojej młodszej siostry która dostawała dwa prezenty w roku, jak i moich rówieśników. Poza tym szybko zostałem obdarty z przeświadczenia, że to Mikołaj przewodami wentylacyjnymi gdzieś tam się drapie, żeby paczuszkę pod choinką położyć...

   Dziś jest nieco inaczej. Choć w teorii jestem dorosły to gdzieś tam w środku czuję się jak nastolatek.

   Do pracy poleciałem z ciastem upieczonym przez Agnieszkę. Oczywiście nie zostało żadnego okruszka i jakoś nikt się tym specjalnie nie przejął, że solenizant nie ruszył ani jednego kawałka. Smutna to dieta przy leczeniu antybiotykami... A w pracy czeka mię jeszcze wieczór wigilijny...

   W domu dostałem spaghetti które uwielbiam, a którego nie jadłem od kilku miesięcy. Tym razem makaron był razowy, sos ręcznie robiony - bez dodatków cukru i innych zagęszczaczy.

   Świeczki wbiliśmy w pomelo - jakiś taki dziwny owoc cytrusowy. Później wtrząchnąłem chyba z ćwierć kilo orzechów...

Czytaj więcej... Komentarze (1) 19.12.2007. 22:09

NFZ i standardy

   Właśnie sobie czytałem trochę wypowiedzi różnych ludzi na forum. Szczerze trochę się wkurzyłem, zresztą nie pierwszy raz.

   Dotarłem do postu w którym lekarz leczący boreliozę, pisze o ostrzeżeniu z Narodowego Funduszu Zdrowia. O co chodzi ? Jak zwykle o pieniądze !
    Nie można wypisywać pacjentom recept refundowanych, bo długie leczenie antybiotykami nie jest w standardzie NFZ-tu. Innymi słowy NFZ poczuł się okradany, przez pacjentów którzy chcą sie leczyć, a standardowa kuracja nie przyniosła efektów. Jednak nie mogą oskarżyć o kradzież pacjenta, więc wywierają nacisk na lekarza.

    "Nieuzasadnione koszta" - tak to zostało nazwane przez NFZ.
   Lekarz może za to zostać pozwany do sądu ...

   Każdy z nas płaci podatki, w tym ubezpieczanie zdrowotne. Tak, bo inaczej tego nie mogę nazwać jak podatkiem. Płacimy, a i tak nic nie funkcjonuje tak jak powinno. Ktoś mógłby powiedzieć, że pieniędzy nie ma... Pieniądze są, ale giną w biurokratycznym systemie, gdzieś pomiędzy urzędnikami a złodziejami.

   W takim razie skoro NFZ może wywierać na moim lekarzu presję grożąc sądem, pytam się w jaki sposób ja mogę wywrzeć presję na NFZ? Pozwać ich do sądu za niegospodarność? A może przestać płacić na ubezpieczanie zdrowotne?

    W każdej sytuacji podatnik-pacjent jest przegrany ... bo jego leczenie nie mieści sie w standardach. A kto zmienia standardy? W sumie to nie wiem, ale mogę podejrzewać, że ci sami ludzie którzy dzielą pieniądze na służbę zdrowia. Więc nikomu nie zależy, na prawidłowym leczeniu pacjentów.

Czytaj więcej... Komentarze (0) 07.12.2007. 22:15

Święta za pasem

   Tak zbliżają się Święta Bożego Narodzenia. Dla normalnych, zdrowych ludzi jest to okres radości, w którym zapominają o wszystkich swoich problemach.

   Dzieci piszą kartki do mikołaja z życzeniami. Rodzice zagadują "a co byś chciał dostać od...". Później w przedświątecznym amoku zakupów ruszają do sklepów opróżniać półki, spełniać marzenia swoich pociech, a niekiedy i swoje własne.

   Święta trzeba uczcić suto zastawionym stołem. Więc zapełniamy lodówki. Zdobywamy cały arsenał różnych produktów, po to żeby później podać najsmaczniejsze potrawy i wypieki.

   W powietrzu czuć pośpiech, oczekiwanie i radość.

Czytaj więcej... Komentarze (1) 06.12.2007. 20:36

<< Pierwsza < Poprzednia [5 / 12] Następna > Ostatnia >>