
Właśnie siedziałem sobie na forum gazety borelioza.
Kolejna świeża osoba i kolejne pytania... rozżalenie z powodu wydanego majątku na całą masę lekarzy specjalistów bez większego efektu.
Niestety borelioza to nie rak którego się wszyscy boją i na którego się nie szczędzi pieniędzy. Borelioza jako choroba jest omijana przez większość lekarzy wielkim łukiem i ciężko jest uzyskać diagnozę, oraz leczenie, w przeciwieństwie do nerwicy która jest leczona bardzo chętnie, pomimo tego, że nie jest się na nią chory.
Ale wracając do pieniędzy. Borelioza standardowo jest leczona przez 2 tygodnie i koniec. Zupełnie jak przeziębienie czy grypę. Niestety standardowe leczenie jest niewystarczające o czym dowiadują się coraz większe rzesze pacjentów. I przychodzi nam za wszystko płacić prywatnie.
Same badania w stosunku do leków nawet wychodzą dość tanio. Ja za leki płace około 1,2 tys zł miesięcznie i chyba większość ludzi lecząca się niestandardowo podobną kwotę zostawia w aptekach (oczywiście leki nie są refundowane - terapia niestandardowa). Póki co mój portfel jakoś wytrzymuje, do pokój mogę chodzić do pracy nie jest tak tragicznie. Ale czas pokaże co będzie dalej...
Czytaj więcej... Komentarze (4) 24.02.2008. 00:40
No właśnie. Męczę się z tym chol... już trzeci miesiąc i się zaczynam zastanawiać, czy kiedyś z tego wyjdę. Po ostatnim pulsie czuję się cały czas tragicznie jakbym bujał sie na jakimś statku.
Podobno są osoby które już po trzecim miesiącu wyzdrowiały. To trochę napawa optymizmem i przemawia za tym, że borelioza jest uleczalna.
Czytaj więcej... Komentarze (5) 16.02.2008. 21:44
Wikipedia mówi:
Reakcja Jarischa - Herxheimera, znana także jako reakcja Herxheimera lub reakcja �?ukasiewicza - Jarischa - Herxheimera - zachodzi, kiedy z zabitych antybiotykiem bakterii (najczęściej z krętków) zostaje wydzielona toksyna.
Toksyna jest stopniowo wydalana przez wątrobę lub nerki, a objawy reakcji Herxheimera pojawiają się, gdy te narządy nie nadążają z wydalaniem toksyny. Objawami reakcji Herxheimera może być gorączka, bóle głowy, dreszcze, bóle mięśniowe i kostne, świąd, nudności i wymioty oraz wysypki skórne.
1 luty
Jak pisałem wcześniej na wizycie u mojej Pani doktor wszystko ok. Upłynęły może dwa, czy trzy dni i nagle zaczęły pojawiać się dziwne nudności w klatce piersiowej. Z dnia na dzień czułem się coraz gorzej, nudności przybierały na sile. W końcu powróciły wszystkie moje objawy boreliozy: szumy uszne we wzmożonej sile, tiki pojedynczych mięśni, bóle i zawroty głowy, uczucie otępienia, duszności itd ... długo by mi tu było wymieniać. Ale najgorsze były te nudności, czułem się jak na jakimś rozchybotanym statku. I nagle z dnia na dzień ciśnienie krwi mi spadło do 90/50. A zawsze dawniej miałem wysokie. Jakieś pięć dni leżałem w łóżku nieprzytomny z najgorszymi wizjami jakie można tylko sobie wyobrazić.
Zastanawiałem się czy jest to tkz wśród chorych herx (reakcja Herxheimera), czy może coś innego, grzyb, albo czy nie rozwaliłem sobie wątroby np. Rozregulowałem leki, bo nie byłem wstanie wstawać i jeść o regularnych porach. W końcu zaczęło mi się poprawiać. Czyli jednak to był herx. Odzyskuje powolutku siły i już wróciłem do pracy (trzeba jakoś zarabiać na te wszystkie leki, borelioza to kosztowna choroba ech...).
Wikipedia mówi: Wystąpienie reakcji Jarischa - Herxheimera u pacjentów z nierozpoznaną kiłą lub inną chorobą powodującą reakcje Herxheimera, a leczonych antybiotykiem z innego powodu częstokroć prowadzi do błędnego rozpoznania objawów ubocznych antybiotyku lub uczulenia - tak więc wystąpienie wymienionych wyżej objawów jest wskazaniem do diagnostyki w kierunku wyżej wymienionych chorób..
Czytaj więcej... Komentarze (4) 01.02.2008. 17:13
W ciągu ostatniego miesiąca pomimo uporczywych bólów brzucha które miałem zanotowałem poprawę. Wiele niepokojących objawów jak ucisk w klatce piersiowej minęło, pozostała jeszcze sztywna szyja i kark, szumy uszne. Także leczenie bez zmian, dostałem tylko magnez, oraz oleje nienasycone na wzmocnienie. Objawy grzyba się cofnęły po odstawieniu tinidazolu i jak na razie nie wracają, pomimo tego że biorę kolejną dawkę.
Zrobiłem badania: próby wątrobowe, morfologię ... na wyniki jeszcze muszę poczekać. No i nadal nie zrobiłem tych nieszczęsnych koinfekcji, ciekawe co jeszcze oprócz samej boreliozy siedzi we mnie? Ale koinfekcje nie uciekną, muszą poczekać jeszcze...
Czytaj więcej... Komentarze (1) 23.01.2008. 15:49
Przy leczeniu boreliozy niestety trzeba się liczyć z wieloma wyrzeczeniami. Nie dość, że ładuje w siebie całe tony antybiotyków i organizm jest znacznie osłabiony. To na dodatek nie wolno jeść wielu produktów, które normalnie spożywamy. Podczas przyjmowania antybiotyków trzeba trzymać rygorystyczną dietę żeby uniknąć grzybicy.
Ostatni okres był wyjątkowo trudny, zapewne nie tylko dla mnie, ale dla wszystkich leczących się na boreliozę.
Moja gehenna zaczęła siÄ™ już w poÅ‚owie grudnia gdy pojechaliÅ›my na imprezÄ™ integracyjnÄ… do Agnieszki. ZebraÅ‚o siÄ™ chyba z dwieÅ›cie osób w dużej restauracji. Na stolikach jedzenie, piwo, cola. O ile miÄ™so z ziemniakami to jeszcze jakoÅ› przeÅ‚knÄ…Å‚em, to przy Å›ledziu prawie nie zwymiotowaÅ‚em. Bo, no cóż ... Å›ledź w ocie ... jakoÅ› nie podejrzewaÅ‚em go, że może być zrobiony na SÅ?ODKO! Z piciem też nie byÅ‚o lepiej, niestety nie przewidzieli na stolikach wody mineralnej. Ale po rozmowie z kelnerkÄ… jakoÅ› siÄ™ udaÅ‚o i wodÄ™ miaÅ‚em już caÅ‚y wieczór. W tym na szczęście nie byÅ‚em osamotniony, bo parÄ™ osób prowadzÄ…cych samochody również popijaÅ‚o wodÄ™. Także jakoÅ› udaÅ‚o mi siÄ™ utrzymać dietÄ™, nie liczÄ…c Å›ledzia, ale to nie koniec...
Czytaj więcej... Komentarze (1) 02.01.2008. 08:38