Blog borelioza

Kategorie


Forum dyskusyjne - borelioza

Newsletter

Jeśli interesują Cię nowości związane z boreliozą, zapisz się do naszego Newslettera!


Najnowsze wiadomosci


Ostatnie komentarze

lekarze




Jest to blog o mnie i mojej chorobie - borelioza. Tutaj będę opisywał moje objawy oraz badania jakie wykonałem, a także leczenie i jego efekty. Mam nadzieję, że ludzie z podejrzeniem boreliozy znajdą tutaj w przyszłości wiele użytecznych informacji.

ja

Nie jestem lekarzem !
jestem tylko pacjentem !

Linki

Mój wątek z Gazety cz1

Mój wątek z gazety:

kotfryc 22.09.07, 04:24 zarchiwizowany
No to nadszedł na mnie czas. Zaczęło się jakieś pół roku temu, tzn pamiętam kleszcza, ale nie wiem jak dawno to już było. Oczywiście nie było żadnych objawów na początku – rumień.
Jakieś parę tygodni później zaczęły się bóle głowy, ustały na rzecz bólu w uszach. Wizyta u lekarza, lekarz nic nie stwierdził, ale przepisał kropelki – nie zaszkodzą ale może pomogą. Faktycznie minęło, po czym znów wróciło.... Tym razem ból ucha który się ciągnął jak gdyby i kończył w zębach z lewej strony, nie szło wytrzymać przy każdej zmianie temperatury nasilał się. Kolejna wizyta u lekarza na której dowiedziałem się, że ucho to ten sam nerw co zęby i mam iść do dentysty. Pojawiły się pierwsze duszność, w tym czasie pomaszerowałem do dentysty i laryngologa, ten ostatni mnie zignorował zupełnie. W sumie dentysta nic nie stwierdził poza jedną dziurą i nalotem, dla pewności zrobił zdjęcie. I już nam się wydawało że chwyciliśmy byka za rogi, bo miałem ósemkę schowaną pod dziąsłem która wbijała się w korzeń następnego zęba. Latanie za chirurgiem szczękowym i w końcu znaleźliśmy gabinet w którym mi to usunięto. Ha zaczęło mi się poprawiać, ale nie długo... Gdzieś po 2-3 tygodniach zgięło mnie zupełnie. Drętwienie kończyn w dzień i w nocy, duszności-bezdech nie wiem jak to fachowo nazwać. Serce waliło jak szalone, często uderzając nieregularnie. Średnio po 2 godzinach od wyjścia z łóżka byłem nieprzytomny ze zmęczenia. W te pędy do lekarza, i co ? Nerwica !! Dla pewności poleciałem do kardiologa, zrobiliśmy podstawowe badania na krew, echo i nic. Troszkę mi się zaczęło poprawiać i sobie myślę no może faktycznie coś z tymi nerwami nie tak.... Niepokoił mnie tylko ciągły ból głowy i tak trafiłem na to forum. Ale to nie koniec historii, bo z początku sam w to nie wierzyłem, nerwy przejdzie mi na pewno. Zaczęły pojawiać się tiki, skurcze pojedynczych mięśni takie niepozorne i ledwo zauważalne, jakoś dziwnie zaczęło wszystko smakować. Od czasu do czasu uczucie rozlewającego się gorąca po klatce piersiowej i w głowie. Powracające drętwienia kończyn, bóle głowy. W pracy czułem się jak gdyby wszystko gdzieś obok mnie się działo, zresztą praca stała się swoistym horrorem. Ciągłe zmęczenie, uczucie jakby nieobecności, masa drobnych błędów, że o bólach mięśni i stawów nie wspomnę. W końcu momentami zacząłem się przeistaczać w trzęsącą galaretkę. Język mam do połowy ścierpnięty-zdrętwiały przełykam tylko prawą stroną, a przynajmniej tak to odczuwam czasem boję się że się czymś zakrztuszę i tak mi pozostanie. Okulary słoneczne od świtu do zmierzchu bez względu na pogodę, tykający zegar u sąsiada ... Umysł jakby czasem chciało mu się pracować, a czasem nie... No i tak jak dzisiaj uczucie że coś mi zalega w gardle, o dziwo nasila sie to w pozycji leżącej, także czekam aż przejdzie zanim pójdę spać ( oby to nastąpiło szybko bo już nie mam siły ). Tydzień temu w samochodzie dopadła mnie hmm... hiperwentylacja?!. Na pewno jeszcze znajdzie się parę rzeczy które przeoczyłem, ale juz mi się nie chce wymieniać.

Co do badań podstawowe wyszły wszystkie w porządku, morfologia, cukry... chyba miałem jakiś wymaz z krwi też. Borelioza - miałem robiony jakiś test, ale nie wiem jaki. Problem w tym, że od dwóch lat mieszkam na emigracji w Danii i mam jeszcze problemy w komunikacji z lekarzami ( no i panuje tutaj trochę inny system, nie do końca jestem do niego przekonany), a tylko dentystę i kardiologa odwiedziłem w Polsce jak byłem na wakacjach – mój błąd i niewiedza... Wczoraj mi pobierali płyn mózgowo-rdzeniowy, nie wiem czy coś z niego mogą wyczytać ? ( ewe wykluczyć jakieś inne choróbsko? - to też byłby chyba jakiś postęp ).

Ach i jeszcze jedna sprawa. Wiele z wymienionych symptomów miałem już odkąd pamiętam, tylko nigdy z takim nasileniem i nigdy razem. Także się zastanawiam czy jeśli to borelioza to czy mam ją od ostatniego kleszcza, czy ... no właśnie w innym wypadku należałbym do weteranów na tym forum. Niedługo prawdopodobnie spakuję wszystkie wyniki i zjawie się w Polsce , bo dalej z tym żyć już się nie da. Nie dość że fizycznie organizm nie daje rady, to mi samemu zaczyna brakować siły na to wszystko. Tylko jeszcze nie wiem gdzie, ani do kogo miałbym się udać ...

-- Nasz blogasek Nasze forum


Re: Borelioza ?! 12.07.66jg 22.09.07, 10:11 zarchiwizowany

Z plynu mozgowo-rdzeniowego moze nic nie wyjsc.Musisz bardzo intensywnie poczytac FAQ.Tam znajdziesz wiele informacji na nurtujace cie pytania.wiele ciekawych wypowiedzi na pewno znalazles juz na forum.Jednak najwazniejsze sprawy omawiaj z lekarzem na forum.Najlepiej pod tekstem Jestem lekarzem.Tam znajdziesz bezposredni adres mailowy pod kazdym tekstem.Wszyscy ,ktorzy sie wypowiadaja podobnie,jak ty i ja nie znaja wszystkich odpowiedzi,gdyz jestesmy chorymi,ale nie lekarzami.Moj watek ma tytul psycho,czy borelioza.Jezeli moge ci jeszcze w jakis sposob byc pomocna to pisz w moim watku lub na adres poczty.Pozdrawiam.jola

Re: Borelioza ?!
kotfryc 23.09.07, 01:19 zarchiwizowany
Dzięki Jola
Pytanie do Wszystkich - Czy jest tutaj ktoś ze Szczecina ? Chodzi mi w gruncie rzeczy o lekarza stamtąd który się zna na rzeczy ... Re: Borelioza ?!
12.07.66jg 23.09.07, 11:41 zarchiwizowany
Odwiedz Krakow i nasza kochana pania dr.Beate.Ja przebylam 2000km w ta i spowrotem i nie zaluje,bo nareszcie sie lecze.Wiem,ze nie bedzie latwo i juz to odczuwam,ale uwierz mi warto. Proszę o opinię
kotfryc 24.09.07, 18:36 zarchiwizowany
Jak to jest z tym leczeniem na odległość ? co w przypadku nagłego pogorszenia stanu ? Kto robi wlewy dożylne ? Co jaki czas kontrola ? Proszę jeśli ktoś się tak leczy niech da znać, albo podrzuci link. Jutro przycisnę mojego lekarza o wyniki mam nadzieje, zastanawiam się czy nie ruszyć do dr Beaty, tylko ta odległość mnie przeraża. Inna sprawa, że nie wiem jak w takim stanie tam dotrę, już 2 raz byłem na pogotowiu, za każdym razem gdy siedzę w samochodzie jest mi niedobrze-odjeżdżam. Najgorsze jest to, że nie tylko lekarze nie chcą mnie słuchać, rodzina również nie słucha... -- Re: Proszę o opinię

12.07.66jg 25.09.07, 00:59 zarchiwizowany
Nie zalamuj sie.Odbierz wiadomosc na gg.Bedzie dobrze.Pozdrawiam.Jola Re: Proszę o opinię

12.07.66jg 25.09.07, 01:07 zarchiwizowany
Zaby nie miec problemow z dozylnymi i zastrzykami z czym ja tu w Niemczech,jako normalnie ubezpieczony pacjent tez mialabym problem, mozesz otrzymac tabletki.A pogorszenie nie musi oznaczac najgorszego.I jak nastwpuje,to tylko sie cieszyc,ze leki dzialaja.Jezeli jest nieznosne do wytrzymania,to kontaktowac sie z lekarzem leczacym w sprawie ewentualnej zmiany dawki.nie jest strasznie.Glowa do gory. Re: Proszę o opinię

adomi6319 26.09.07, 00:07 zarchiwizowany
wysłałam Ci maila Re: Borelioza ?! kotfryc 26.09.07, 00:54 zarchiwizowany Dziękuje wszystkim za wsparcie i informacje. Mam nadzieję, że w przyszłości, będę mógł pomóc komuś w ten sam sposób. Dziś właściwie większość objawów mi mięła, poza bólem głowy ( czuje się jakbym przez tydzień nic nie robił tylko pił - przypomina to ciężkiego kaca) no i cały czas "zdrętwiały" język. Stawy i mięśnie już dawno mi się nie odzywały. Odetchnąłem troszeczkę, w końcu też "klarownie" mogę myśleć. Jutro wyjeżdżam na kolejne badania, co by się upewnić czy na pewno moje miejsce jest na tym forum i żeby nie zawracać głowy dr Beacie dopóki nie mam wszystkich wyników i nie wykluczę paru jeszcze choróbsk. Po powrocie na pewno się odezwę, uważajcie na siebie i nie dajcie się zwariować ( ja już byłem bliski, zanim tu zajrzałem ). Bo z boreliozą tak jest że atakuje okresowo

agat-ka 29.09.07, 20:45 zarchiwizowany
np. 2 tygodznie gorzej , 2 tygodnie lepiej , bakteria ma 28 dniowy cykl rozwoju. Może też organizm obronić się i jakby uśpić bakterię a w okresie obniżonej odporności i stresów zaatakować ze zdwojoną siłą. U mnie bakteria siedziała cicho parę lat a później znienacka okazało sie że uszkodziła mi układ neurologiczny. kotfryc zrób sobie najlepiej test DNA na boreliozę metodą PCR-rt. Ja robiłam w Poznaniu Re: Bo z boreliozą tak jest że atakuje okresowo

agat-ka 29.09.07, 20:51
zarchiwizowany Powinno być : Spowrotem

kotfryc 04.10.07, 13:32 zarchiwizowany
PCR-rt -już za tydzień wyniki - przeszedłem gehennę żeby to załatwić. Byłem jeszcze u zwykłego neurologa który po badani ni z gruszki stwierdził, że chyba miałem zapalenie opon mózgowych w przeszłości (zonk?! o niczym takim nie wiem). Nie chce mi się całej konfrontacji opisywać, kolejny przykład ignorancji, wybiórczego słuchania itd. Diagnoza - nerwica ... Zajrzałem również do laryngologa - moje problemy z przełykaniem i smakiem ... ech ... stara baśń ... zajrzyj do dentysty, a tak w ogóle to nie zażywasz jakichś środków ? np amfetamina może powodować taki efekt ... uciekłem i nie pojawiłem się więcej ... Brak diagnozy. Czuje się ostatnio trochę lepiej, wracam do pracy. Mam nadzieję, że krętki ( jeśli to one bo nie mam jeszcze pewności ) się uspokoiły. No i najważniejsze potrzebuję koniecznie wyników jednoznacznie wskazujących na boreliozę, chodzi o pieniądze ubezpieczanie zdrowotne, pracę itd... mam nadzieję, że PCR-rt wyjaśni trochę. Real -Time PCR i pytanie

kotfryc 20.10.07, 21:07 zarchiwizowany WYNIKI BADANIA:
Obecność bakterii Borellia burgdorferi sensu lato. Wynik: pozytywny. Metoda badania: Badanie Real -Time PCR ( PB- Bob-03) Ocena i imterpretacja wyniku badania: W próbce PR7/840 stwierdzono obecność docelowych sekwencji Borellia burgdorferi sensu lato. Wynik pozytywny.
Ciekawe jak Wy się czuliście czytając tym podobne wyniki ... ja jeszcze nie mogę przełknąć ( być może dlatego że mam uczucie jakby mi coś siedziało w gardle ). Po części byłem na to przygotowany - dzięki temu forum, choć ostatnie tygodnie odrzucałem jakoś podświadomie tą możliwość.

Ech mój lekarz domowy w Danii ( a właśnie zmieniłem ) nie mógł uwierzyć, bo rzekomo w ich testach wyszło wszystko ok ... No ale dał się przekonać na leczenie, a wynik mam dostarczyć przetłumaczony na angielski... uff no ale w końcu choć trochę mnie wysłuchano i uwierzono w "dziwne" opowieści. Problem tylko w tym, że lekarka kompletnie nie wiedziała jak się do tego zabrać ( chyba będę musiał zdobyć dla niej jakieś materiały ...) i na dodatek to był ostatni dzień przed jej feriami. Po paru telefonach po znajomych lekarzach przepisała mi doxycyclin 200 mg 1 raz dziennie przez 3 tygodnie.

I tu pytanie do Was, bo tak w sumie to jestem zupełnie początkujący, jaka jest skuteczność tego antybiotyku - doxycyclin ?? Re: Real -Time PCR i pytanie

baska192 20.10.07, 21:31 zarchiwizowany
Antybiotyk dobry tylko kazdy Ci tu powie ,ze dawka za mala.Najlepiej byloby gdybys jednak pojechal do dr.Beaty co prawdopodobnie i tak nastapi wiec po co to odwlekac.Leczenie jest dlugie i dobrze byloby zaczac od wlasciwych dawek. Re: Real -Time PCR i pytanie

kotfryc 20.10.07, 22:53 zarchiwizowany Dzięki baska192
Być może faktycznie się pojawię u dr Beaty, ale chcę jeszcze spróbować tutaj powalczyć. Może uda mi się wyedukować mojego lekarza i następna osoba która do niego trafi np. będzie miała prawidłową diagnozę i leczenie. A jak nie dam rady to pojadę do Krakowa, z tym że ze względu na odległość i pracę nie jestem w stanie się tak teraz "urwać" - nie wcześniej jak za 3-4 tygodnie. Re: Real -Time PCR i pytanie

grizac 20.10.07, 21:43 zarchiwizowany odbierz pocztę
-- Sympatyk Stowarzyszenia Chorych na Boreliozę

Re: Real -Time PCR i pytanie adomi6319 23.10.07, 09:35 zarchiwizowany
to co czujesz w gardle to mogą być objawy grzyba, który rozwija się jak zaczniesz brać antybiotyki, poczytaj sobie wątek "dieta w czasie antybiotyków" trochę długi ale bardzo wazny; ja pilnuję diety bardzo, a i tak ciągle walczę z grzybem, chociaż pisały też osoby, które nie trzymają diety a problemu nie mają, jest to bardzo indywidualna sprawa; pamiętaj też o probiotykach i jogurtach (naturalnych oczywiście); trzymaj się

-- Wiecej informacji: Strona Stowarzyszenia Chorych na Boreliozę Sen o edukacji lekarza ...

kotfryc 29.10.07, 19:08 zarchiwizowany
Dziś próbowałem przedyskutować z moim nowym domowym lekarzem moje leczenie. Efekt - walenie głową w mur ------------ Borelioza-blog Wyjazd do Krakowa

kotfryc 31.10.07, 15:35 zarchiwizowany
W przyszłym tygodniu jadę prawdopodobnie do Krakowa ( jeszcze daty nie mam, ale jak będę znał to dam, może spotkam kogoś z forum ). Walka z moim domowym lekarzem skończyła się porażką na całej linii, ale za to udało mi się znaleźć Duńskie Stowarzyszenie i nawiązać z nimi kontakt. Okazuje się, że Duńczycy chorujący na "przewlekłą" boreliozę, tudzież zwaną objawami pochorobowymi mają podobne problemy do pacjentów leczących się w Polsce. Po wizycie

kotfryc 15.11.07, 11:04 zarchiwizowany No to już jestem po pierwszej wizycie u Dr Beaty.
Trochę mam mieszane uczucia. Nie chodzi o Dr, bo uważam , że należy ona do niewielkiego grona lekarzy którzy umieją słuchać pacjenta. Nie chodzi też o leczenie, ani kontrowersje dookoła niego. Chyba chodzi o to że sam gdzieś podświadomie nie dopuszczałem faktu, że jestem chory na to choróbsko. Nie chciałem wierzyć w to, ile ta bakteria popsuła w moim życiu i jak wpłynie na moje plany w przyszłości. Wizyta w aptece - myślałem, że aptekarka dostanie wytrzeszczu heh ... Wykupiłem im cały zapas, a się okazało że paru pozycji i tak brakuje. Będę musiał prosić dr o dodatkową receptę. Pozdrawiam ciepło wszystkich walczących z choróbskiem. PS jak radzicie sobie z pracą podczas leczenia ? -- borelioza - blog Re: Borelioza ?!

kotfryc 26.11.07, 20:55 zarchiwizowany
Pierwsze półtora tyg. terapii - uczucie jakby grypa miała mnie powalić + masa innych objawów, myślałem że zdechnę... Ostatnie dwa dni - ból głowy wieczorem, szum w uszach, rzadkie drętwienia kończyn. Odżyłem ! Dziś śmigałem w pracy za pięciu. Pewnie za prędko się jeszcze cieszyć. Ale co tam. Ja się cieszę każdą chwilą w której mogę zapomnieć o tym choróbsku. Pozdrawiam dla wszystkich, którzy będą spędzać bezalkoholowego sylwestra ! -- Bolerioza blog Re: Borelioza ?!

swigonka 27.11.07, 13:32 zarchiwizowany
ja wizytę mam jutro.....myśle jak to będzie....czego się dowiem...pozdrwiam wszystkich ciepło. Re: Borelioza ?!

kotfryc 07.12.07, 20:07 zarchiwizowany
Idą święta także już teraz wszystkim chciałem złożyć życzenia ! Przeprowadzam się niedługo i nie wiem czy nie będę miał jakiegoś poślizgu z dostępem do neta. Dzięki Wam leczę się u Dr Beaty. Nie jest łatwo. Wszystkie objawy dokuczają mi ze wzmożoną siłą - jakbym miał wymieniać to sam bym się pogubił, najgorszy jest przełyk który się buntuje od czasu do czasu. Maiłem parę dni ulotnego szczęścia, gdy czułem się prawie jakbym był zupełnie zdrowy, ech ... było minęło. Może nie należę do najaktywniejszych forumowiczów, ale jestem z Wami i staram się śledzić na bieżąco. Re: Borelioza ?!

bagnowska 08.12.07, 14:17 zarchiwizowany
Witaj, kotfryc. Ja także nie za często piszę, ale śledzę prawie wszystkie wątki, także Twój. To choróbsko dowaliło tak wielu z nas. Piszę rówież o sobie, bo, mimo, że choruje Grzegorz, to tak naprawdę chorujemy razem. Te święta będą b. skromne, ze względu na najzwyklejszy brak gotówki, ale jednocześnie będą najradośniejsze od co najmniej 10 lat. Wróciła nadzieja, powolutku kroczymy do zdrowia. I wierzę w to mocno (ta wiara jest poparta przecież doświadczeniem i wiedzą), że nam wszystkim prędzej czy później UDA SIĘ! Czego Ci świątecznie i najwyczajniej na świecie życzymy - Basia i Grzegorz BÓL brzucha ...

kotfryc 28.12.07, 18:58 zarchiwizowany
OD półtora miesiąca się leczę. Na początku było ok. Ale od jakiegoś tygodnia pojawiły się bóle brzucha. Dziś myślałem że padnę... Boli niesamowicie, tak że momentami odjeżdżam ... ktoś tak może miał? Czy to może być oznaka grzyba ? Re: BÓL brzucha ...

reni5553 28.12.07, 19:06 zarchiwizowany
Ból może być różny, ja na początku leczenia też miałam ból brzucha- silnie skurczowy. Chwilami nie do wytrzymania. Pojawiał się kilka razy. Nie wiem co to było, czy grzyb, czy nietypowy herx, pomogły mi 2-3 tabletki nospy. Potem przeszło na dobre. --

adres kontaktowy reni555@wp.pl Re: BÓL brzucha ...

franiolek1 28.12.07, 19:13 zarchiwizowany
Opisz ten bol, gdzie Cie boli i jak, czy po jedzeniu, czy po lekach, czy na stojaco, czy cos pomaga.... Ja mialam taki straszny bol brzucha, tracilam przytomnosc z bolu - ale nie byl to bol z przewodu pokarmowego. Borelioza dotknela u mnie nerw przepony i stad ten bol - na tym stanelo po wielu badaniach... Zaz chodzila kilka miesiecy z silnym bolem brzucha, ale z zoladka. Praktycznie nic nie pomagalo, przeszlo po wlaczeniu rifa na bartonelle. Pozdrawiam -- Zapraszam Re: BÓL brzucha ...

kotfryc 28.12.07, 19:26 zarchiwizowany Właściwie nie potrafię go umiejscowić. Dolna część brzucha. Nie jest ostry-w sensie punktowy, raczej jakby mi go ściskało. Straszne mdłości do tego, pól dnia leżałem zwinięty i tylko łzy mi ciekły i chwilami aż nie mogę oddechu złapać. Czasem mam też wrażenie jakby mi się coś przelewało w środku. Ostatnio tygodnie miałem galopującą przemianę materii. Nie wiem, może coś zjadłem, albo zaziębiłem żołądek. ( Wczoraj pozwoliłem sobie na ogórka i kawałek grejpfruta ? piję dużo wody odkąd się leczę - a najprościej po prostu sobie nalać mineralnej - ale jest chłodna, albo zimna - ale nic z tych rzeczy jakoś wcześniej u mnie nie wywoływało takich reakcji.) I jak sobie pomyślę, że mam wziąć doxycyklinę to mi się na wymioty zbiera... Re: BÓL brzucha ...

kotfryc 28.12.07, 19:30 zarchiwizowany
Boże jak się cieszę że jesteście ... Sprawdzałem w apteczce mamy jeszcze NO-SPE, czy nie ma jakichś przeciwwskazań ? tzn chodzi mi o antybiotyki ? Bo nie mam żadnej ulotki ... Re: BÓL brzucha ... franiolek1 28.12.07, 19:38 zarchiwizowany a cos brales - proszek rozkurczowy czy przeciwbolowy? a czym walczysz z grzybem? Czy cos pomaga? -- Zapraszam www.borelioza.org/index.html Re: BÓL brzucha ...

kotfryc 28.12.07, 19:44 zarchiwizowany
Biorę tylko probiotyki. Na grzyba bezpośrednio póki co nic nie biorę. Nic na razie nie brałem tzn nic przeciwbólowego, ani rozkurczowego. I tak już organizm dostaje przy tych ilościach antybiotyków co łykam, więc staram się unikać dodatkowego obciążenia. Re: BÓL brzucha ...

kotfryc 28.12.07, 20:08 zarchiwizowany
a zapomniałem i kończę 2 tydzień tinidazolu ? czy to może mieć wpływ ? Re: BÓL brzucha ...

reni5553 28.12.07, 20:48 zarchiwizowany
z tego co wiem nospa może być przy abx. Obok probiotyków polecam nystatynę. Przy tini może pojawić się szybciej grzybek. -- adres kontaktowy reni555@wp.pl Re: BÓL brzucha ...

franiolek1 28.12.07, 21:44 zarchiwizowany
To co opisujesz moze faktycznie byc grzybem. Sprobuj dodac srodki przeciwgrzybicze. Mozesz zaczac od nystatyny - wez na pierwszy rzut duza ilosc (6-7 tabl) a potem 6 dziennie. Nystatyna nie przenika do krwi, jest dosc lagodnym lekiem. Przy tinidazolu, niektorzy sa bardzo atakowani przez grzyba. -- Zapraszam www.borelioza.org/index.html Re: Borelioza ?!

kotfryc 04.01.08, 11:23 zarchiwizowany
Dzięki franiolek1 reni5553 ! Bóle dzięki bogu jakoś samoistnie ustały, właściwie zbiegło się to z odstawieniem tinidazolu. Dobrze, bo chyba już nie mogło być gorzej... Skończyły się problemy z brzuchem, zaczęły z gardłem przełykiem i szyją. Gardło jak gdyby całe suche, szyja-kark sztywne. No i cały czas się czuję jakbym miał zaraz zemdleć, spałbym cały dzień i noc ... W tym miesiącu mam zamiar zrobić koinfekcje, nawet nie chce mi się myśleć co tam może wyjść. Re: Borelioza ?!

reni5553 04.01.08, 11:34 zarchiwizowany
Uczucie suchości w gardle i w ustach mogą być wynikiem grzyba. Osłabienie może być objawem panoszącego się grzyba lub choroby bb lub koinfekcji (np. babs.). -- adres kontaktowy reni555@wp.pl Re: Borelioza ?!

kotfryc 04.01.08, 12:06 zarchiwizowany
Gubię się już w tym wszystkim powoli. Niedługo mam wizytę u DR Beaty, mam nadzieję, że jakoś wytrzymam. Pierwszy tydzień leczenia - pogorszenie czułem się jak przy grypie osłabiony. Następne 2-3 tyg - względnie dobrze, oprócz drobnych ukuć bólu, tików i takich "lżejszych objawów" nic mi nie dolegało, a większość niepokojących mnie ustąpiła ( klatka piersiowa w kleszczach, trudności ze złapaniem powietrza, brak energii, depresja) No i teraz, na początek te bóle brzucha, później głowy no i gardło-przełyk w końcu... Zupełnie na początku gdy nie wiedziałem co mi jest i robiłem PCR na boreliozę, zrobiłem od razu na obecność Candida albicans, ale ten drugi wyszedł ujemny, więc wtedy nie podejrzewałem grzyba. Ale teraz sam już nie wiem, mógł się pewnie pojawić ? Re: Borelioza ?!
reni5553 04.01.08, 12:20 zarchiwizowany

trudno powiedzieć... zrób badanie DNA na babesie w Poznaniu, objawy masz typowe dla tej koinfekcji, ja miewałam podobne (np. osłabienie) i wyniki z Poznania na babs. mam dodatnie. To ważne w leczeniu by wykluczyć bądź potwierdzić obecność koinfekcji. -- adres kontaktowy reni555@wp.pl Re: Borelioza ?!

kotfryc 04.01.08, 12:29 zarchiwizowany
Babesji jeszcze chyba nie robili w poznaniu jak robiłem borelkę, albo przeoczyłem. Zrobię jak najszybciej. I mam jeszcze inne pytanie odnośnie badań w Lublinie. Trzeba pobrać surowicę i wysłać. Ostatnio jak byłem w Krakowie to diagnostyka nie chciała mi pobrać i odwirować krwi. Jest jakiś lab, albo przychodnia w Krakowie gdzie nie robią z tym problemów ? Re: Borelioza ?!

kotfryc 26.01.08, 12:24 zarchiwizowany
Mija drugi miesiąc. Druga porcja tini i znów czuję się do bani. Ciągle jakieś dziwne mdłości i zawroty głowy, pobolewający brzuch... nie potrafię skojarzyć nawet od czego - leki, bakterie, czy coś jeszcze. Jakoś mam pecha do tego wszystkiego ... tydzień temu byłem na wizycie u Dr i w sumie wszystko było w porządku ... a tu od paru dni coś takiego. Ech ... Re: Borelioza ?!

bagnowska 26.01.08, 15:40 zarchiwizowany
Witaj kotfryc. U Grześka też było tąpnięcie, ale to takie, że czuł się jak przed leczeniem.Totalna słabość, bóle korzonkowe, problemy z mową itd. Wczora doszły bóle szyi i swędzenie potężne swędzenie uszu.Dzisiaj wszystko minęło... I znów jest nieźle.Kurcze, to tak chyba ma być, wiem, że to wytrąca z równowagi, ale nie mamy wyjścia, musimy to znieść.Trzymaj się, trzymajmy sie razem - Basia Re: Borelioza ?!

kotfryc 19.02.08, 09:17 zarchiwizowany
Po ostatnim pulsie z Tini odpadłem zupełnie. Ciśnienie spadło do 90/50 , chodziłem "martwy" opierając się o ściany. Czułem się jak na jakimś statku ... Później tydzień leżałem nieprzytomny w łóżku. Teraz się zaczął trzeci tydzień gdy dochodzę do siebie. Cały czas miewam zawroty, czasem problemy z koordynacją, tak jakbym nie wiedział gdzie jest lewa, a gdzie prawa ręka i zdarza mi się bezwładnie nimi potrząsać zamiast wykonywać określony ruch. Świat dookoła w takich momentach wydaje się być rozdarty na parę części. Bóle zębów i głowy powróciły i parę innych objawów, ale z tym da się żyć. Ogólnie tak źle się jeszcze nie czułem a trakcie leczenia ... Zaczynam kolejny teraz kolejny puls ... nawet nie chce myśleć co tym razem będzie się działo. Niedługo również zmieniam zestaw, z unidoxu przechodzę na tetracyklinę. Wytrwałości życzę wszystkim, bo mi ostatnio jej zaczyna brakować. Re: Borelioza ?!

franiolek1 19.02.08, 13:06 zarchiwizowany
Kotfryc Gdy jest tak silna reakcja na tinidazol, nalezy skrocic pulsy i robic miedzy nimi wieksze okresu bez. Organizm musi sie zregenerowac po takim szoku, musi ponaprawiac to co stany zapalne popsuly. Zobaczysz, ze powoli te pulsy stana sie mniej straszne i bedziesz mogl wrocic do dluzszych i czestszych. Pozdrawiam i zycze sily Joasia --

ewajordan 21.02.08, 13:30 zarchiwizowany
Witaj kotfryc! Po przeczytaniu historii Twojej choroby zdecydowałam się do Ciebie na pisać ponieważ moja choroba ma podobne objawy, z tym, ze ja nie została jeszcze zdjagnozowana. Jestem ze Szczecina (podobnie chyba jak Ty). Od kilku miesięcy latam po lekarzach i próbuję ustalić przyczynę dolegliwości, niestety żaden z lekarzy nie jest w stanie powiedzieć co mi jest, po za oczywiście jedną standardową diagnozą (podobnie jak u Ciebie) - nerwica........ Byłam już u kardiologa, neurologa, ortopedy, laryngologa, okulisty, badania krwi, prześwitlenia, usg i nic.... Badań na bakterie nie robiłam ponieważ lekarze twierdzą, ze jak nie ma gorączki to nie ma bakterii. Więc nie robię tych badań bo to oczywiście wszystko kosztuje. Moje objawy są właściwie identyczne jak Twoje - drętwienia, bóle mięśni, głowy, duszności, osłabienie, senność, rozbicie, do tego u mnie jeszcze dochodzą okropne nudności. Piszę, bo chciałam zapytać od jakiego badania Ty zacząłeś jeśli chodzi o borelioze? Co najpierw - dwie klasy, PCR, WB? Kompletnie się na tym nie znam, a wydałam już taką górę pieniędzy na te wszystkie badania, ze głowa boli na samą myśl!!! Proszę o odpowiedź kogoś kto się choć trochę w tym orientuje Z góry wielkie dzięki smile węzły chłonne i borelioza

ewajordan 21.02.08, 14:55 zarchiwizowany
I jeszcze jedno pytanie do wszystkich którzy coś wiedzą na temat boreliozy - czy przy tej chorobie bolały kogoś również węzły chłonne lub czy były powiększone??? Bardzo proszę o odpowiedź Re: węzły chłonne i borelioza

ewamaria4 21.02.08, 16:05 zarchiwizowany
Mnie również często bolały węzły chłonne, ale nie były powiększone ( poza śledzioną, co wyszło w USG ) Re: węzły chłonne i borelioza

gala66 31.05.08, 15:05 zarchiwizowany
Mnie też interesuje problem węzłów chłonnych. Mam powiększone podżuchwowe, szyjne i pachowy, niebolesne, w badaniu USG o charakterze zatokowym. Onkolog stwierdził, że to od jakiejś choroby, być może od boreliozy. Boreliozę potwierdzoną testem WB zaczęłam dopiero leczyć, mam za sobą 12-dniowy pobyt w klinice neuroinfekcji i tam usłyszałam, że to nie od boreliozy, ale nie odpowiedziano na moje pytanie - od czego? Oprócz objawów boreliozowych mam jeszcze świąd skóry bez żadnych wyprysków, a w stopach i dłoniach czuję igiełki. Świąd ustaje po lekach przeciwhistaminowych. Moje pierwsze skojarzenia węzłów i świądu wiązały się z nowotworami, ale wyniki krwi mam dobre, RTG i USG też nie wykazały żadnych zmian w narządach. Lekarze uspokajają mnie, że nie ma podstaw do takich obaw. Co otym sądzicie? Re: Borelioza ?!

kotfryc 22.02.08, 13:16 zarchiwizowany

Do ewajordan

Ja zacząłem od PCR jakościowy w Poznaniu. Koszt około 250 zł jeśli dobrze pamiętam (można wykonać wysyłkowo). Robiłem sobie wtedy równocześnie badanie na candidie - chyba też warto sprawdzić. WB zrób jak najszybciej w obu klasach jeśli masz taką możliwość. Ja robiłem WB dopiero po pierwszych antybiotykach które dostałem i wyszedł wynik wątpliwy. W sumie to i tak miałem dużo szczęścia, bo było nie było obydwa testy potwierdziły że to borelioza.

Jeśli chodzi o lekarzy ... przebrnąłem przez całą masę specjalistów i gdy trzech neurologów mi powiedziało że to nerwica (rodzina zmęczona moją "chorobą" wierzyła bardziej im niż mnie) byłem już na krawędzi obłędu i ech... długo by opowiadać. W każdym razie przed wizytą w Szczecinie szukałem w ciemno (w internecie) informacji na temat objawów które mam. Wszystko pasowało jak układanka do boreliozy, no ale właśnie ... paru lekarzy wcześniej wykluczyło taką możliwość, więc PCR zrobiłem dla własnego czystego sumienia ... i wyszło szydło z worka... Dlatego więcej nie szukałem żadnego "specjalisty" dalej, tylko zgłosiłem się od razu do DR Beaty z Krakowa (przez tłum specjalistów przebrnąłem i jakoś żaden nawet nie był w stanie wymyśleć coś ponad nerwica). Także zaufaj sobie, objawom które odczuwasz i zgłoś się najlepiej do któregoś z lekarzy dostępnych tu na forum. Jeśli chodzi o pieniądze... tutaj Ci nie pomogę gdyż chyba większość osób na tym forum ma z tym problem... Mieszkam na co dzień w Danii, nie wiem czy pisałem wcześniej. A do Szczecina pojechałem się badać gdy po dwóch miesiącach duńscy lekarze "specjaliści" rozłożyli bezradnie ręce i powiedzieli - nerwica... Teraz dojeżdżam do Krakowa.

Do franiolek1

Dziękuję serdecznie za rady! Na razie dałem sobie spokój z pulsem (jak sobie wyobraźiłem, że teraz miało by mną rzucić jak poprzednio, to chyba równie dobrze mógłbym sobie zaklepać miejsce u grabarza), poczekam aż nabiorę trochę sił. Z dnia na dzień jest coraz lepiej, ale bardzo powoli to idzie... W sumie to może i powinienem się cieszyć ... bo jest to raczej wyraźna reakcja na leczenie...

Pozdrawiam serdecznie Marcin

Re: Borelioza ?!

fionka21 22.02.08, 14:10 zarchiwizowany
Witaj Kocie Frycu wink Widzę, że zrobiłeś się już "wykwalifikowanym" pacjentem! Przeczytałam cały Twój wątek. Jak będziesz rozpoczynał puls Tini- spróbuj stopniowo zwiększać dawkę i zatrzymaj się przy takiej, która będzie do zniesienia. Też miałam z tym problem, ale tylko przy pierwszym pulsie. Teraz reakcja jest znacznie słabsza, aczkolwiek kłucia w gałkach ocznych wyrażne. Z brzuchem spokojnie. Miałam w pewnym momencie bóle w nadbrzuszu. Były mocne, z mdłościami i uczuciem słabości. I takie bóle wiążę z grzybem. Przeszłam na Fisioflor włoskiej firmy Aboca, probiotyk zawierający 7 kultur bakterii w ilości 10 miliardów w kapsułce. Właściwie przestałam brać inne probiotyki. Pozdrawiam, jesteś bardzo dzielny! Anka Re: Borelioza ?!

ewajordan 22.02.08, 19:15 zarchiwizowany
Do kotfryc Serdeczne dzięki za odpowiedź! Kobieta z laboratorium powiedziała mi, że najpierw powinnam zrobić tylko te dwie klasy i poczekać jaki będzie wynik. Ja jednak za Twoją radą zrobię też od razu badanie PCR. Mam nadzieję, ze to w końcu coś wyjaśni, bo u mnie podobnie jak u Ciebie nikt już nie chce mnie słuchać i wszyscy każą się nie denerwować (bo to przecież nerwica ....) Ale sam powiedź jak tu się nie denerwować, jak nie mam już siły na nic. Czasem jest lepiej, a czasem nie mam siły wstać z łóżka, bo wszystko mnie boli. Idę do Pani lekaż rodzinnej i mówię, ze prawie mdleję, wymiotuję, wszystko mnie boli, a ona mówi zebym kupiła wino i obejrzała komedię w telewizji z mężem to mi przejdzie ( bo to oczywiście nerwica....) Ręce opadają !!! Nawiasem mówiąc po tych wszystkich wizytach (zapomniałam jeszcze wspomnieć o gastrologu i ginekologu do kompletu) to muszę stwierdzić, ze jeszcze nigdy w życiu nie spotkałam się z tak niedouczoną grupą zawodową jaką są lekarze!!! Nie sądzisz??? Ja nie wymagam żeby wiedzieli wszystko, ale oni nie wiedzą nic! Dopiero na forach dowiaduję się co mogą oznaczać moje objawy i gdzie ewentualnie mogłabym się zgłosić. U lekarzy płacąc grube pieniadze za każdą wizytę nawet na to nie mogłam liczyć, bo nikomu nawet do głowy nie przyszło, aby pokierować mnie na oddział bakteriologiczny. No ale cóż robić, trzeba szukać dalej. Nie wiem czy to borelioza, ale zawsze to jakiś krok na przód. Pozdrawiam wszystkich umęczonych smile Ewa PCR w Poznaniu

ewajordan 22.02.08, 19:41 zarchiwizowany
witam jeszcze raz czy ktoś (moze Ty kotfryc) ma namiary na tą klinikę czy akademię w Poznaniu, w której można wykonać badanie PCR? Z góry dziękuję za informację Ewa Re: Borelioza ?!

kotfryc 24.02.08, 13:00 zarchiwizowany
Do ewajordan Centrum badań dna - poznań Ewa nie załamuj się, naprawdę wiele osób na tym forum wycierpiało się szukając przyczyny stanu swojego zdrowia. Tutaj NIE jesteś sama! Załóż swój wątek i opisz swoją historię !

Do fionka21
Dzięki rozumiem że to był komplement odnośnie kwalifikacji big_grin hehe Staram się czytać w wolnym czasie o tym choróbsku, dokształcać się. Ale brakuje czasu ... muszę pracować, a praca zabiera większość energii jaka mi jeszcze pozostaje ... do tego stres...

Probiotyków łykam całą masę, naprawdę na nich nie oszczędzam i różne: Triliac, Prolactiv, LactivUp, Probactiv i parę innych ... jedyne co mogę sobie zarzucić to, że czasem mam rozregulowany rytm dnia i nie łykam wszystkiego tak jak powinienem - tzn nie o tych godzinach co zwykle, czasem mam "zarwane" przyjmowanie posiłków. Ale z tym już chyba nic nie zrobię, dopóki pracuję... Z grzybem możesz mieć rację, poczekam jeszcze parę dni z pulsem, muszę dojść do siebie. Teraz mam jakieś dziwne bóle w klatce piersiowej ... ech pisać się już czasem o tym nie chce ... Pozdrawiam Marcin smile

--------------------------------------------------------------- Ważne linki borelioza i tematy z nią powiązane. Każdy może redagować po rejestracji !! Nadal jestem
kotfryc 24.05.08, 10:28

zarchiwizowany Dawno już tutaj mnie nie było, wątek utonął gdzieś pośród innych... No więc nadal się leczę, jakieś półtora miesiąca temu zmiana leków - tetra+ duomox. W sumie po pierwszym zestawie odżyłem, objawy przybrały mniej nasilony charakter, wiele z nich minęło ( np ucisk w klatce piersiowej, czy totalne odrealnienie, szybki oddech). Mniej humorów, więcej ochoty do życia i energii. Tylko gdyby nie te herxy i słońce. Teraz mam wrażenie, po zmianie leków jakby choroba znów przybierała na sile ( brak herxa przy tini, nasilające się objawy), także będzie kolejna zmiana leków... ech... czasem się zastanawiam czy kiedykolwiek się to skończy... Prywatnie miałem zaległości, które nadrabiam korzystając z lepszego samopoczucia. Chyba nie muszę nikomu kto dłużej chorował tłumaczyć jak to jest wyjść z paromiesięcznego okresu "niebytu" ... Pozdrawiam wszystkich i obiecuję że się poprawię smile Re: Nadal jestem

tadeusz998 31.05.08, 15:47 zarchiwizowany
Wcześniej pisałeś , że miałeś problemy z prowadzeniem samochodu i hiperwentylacją . Jak jest teraz ? Pozdrawiam . Re: Nadal jestem

anyx27 31.05.08, 19:18 zarchiwizowany
Gala, problemy z wezlami chlonnymi (powiekszenie, bolesnosc) sa czeste przy borelce. ja tez to mam sad nie mysl od razu o jakis nowotworach itp, jedna choroba nam wystarczy! pozdrawiam -- Dopóki walczymy, jesteśmy zwycięzcami smile Re: Nadal jestem gala66 01.06.08, 18:41 zarchiwizowany Dzięki anyx,zaczęłam 3- ci tydzień leczenia i czuję się fatalnie, różne mysli mnie nachodzą. samochód + hiperwentylacja

kotfryc 02.06.08, 18:10 zarchiwizowany
do tadeusz998
Po pierwszym miesiącu leczenia nie pamiętam żeby mi się zdarzały hiperwentylacje, minęło też uczucie uścisku w klatce piersiowej, oraz przyspieszony oddech - wrażenie duszenia się.
Jeśli chodzi o samochód to miałem różne problemy. Ale zacznę może od początku... Jeszcze przed podjęciem leczenia dopadła mnie choroba lokomocyjna?? W samochodzie przychodził moment kiedy traciłem panowanie, oddech przyspieszał, wszystkie mięśnie się napinały, kręciło mi się w głowie. Także z prowadzenia samochodu w tym okresie zupełnie zrezygnowałem, również jako pasażer miałem ten problem, po 10-15 min jazdy wycieczka kończyła się na parkingu z wykrzywionym Marcinem któremu ślina ciekła z buzi ... Po podjęciu leczenia u Dr Beaty ten efekt zaczął ustępować. Jednak umysł był nie w pełni sprawny jeszcze - miałem trudności w rozpoznawaniu znaków, w ocenie szybkości i odległości oraz brak jakiejkolwiek koncentracji (poza tym pełna gama "zwykłych" objawów). Po upływie czterech miesięcy było już ok, o ile nie dopadły mnie jakieś inne objawy borelki jak nudności, ból głowy czy senność.
Teraz już jeżdżę w miarę pewnie, zresztą nie mamy innej alternatywy, samochód potrzebny żeby do pracy dojechać. W dłuższe trasy nigdy się sam nie ruszam, zawsze drugi kierowca jest obok. Jest dobrze, ale dmucham na zimne - nie chciałbym żeby z mojego powodu ktoś ucierpiał...
Dla chorych którzy nie zetknęli się z doxycykliną - jeśli dostaniecie ten antybiotyk koniecznie zaopatrzcie się w porządne okulary przeciwsłoneczne! Ja nawet w okularach nieraz byłem oślepiony (doxycyklina=światłowstręt). Pozdrawiam !

Re: samochód + hiperwentylacja
tadeusz998 09.06.08, 15:28 zarchiwizowany
Miałem problemy z Internetem , dlatego dopiero teraz odpisuję . Po pierwszych dwóch tygodniach leczenia miałem kłopot z hiperwentylacją przez kilka dni , Xanaks zrobił swoje i od tego czasu mam spokój . Od 1,5 roku prowadzenie samochodu sprawiało mi wiele problemów .Najgorsze zawsze było pierwsze 20 minut , czasami udawało się to jakoś przetrwać , ale najczęściej musiałem zjechać na parking i odczekać pół godziny . Objawy identyczne jak opisujesz oprócz choroby lokomocyjnej i śliny – ja miałem suche gardło i musiałem dużo popijać , stale wożę wodę w bagażniku. W trudniejszych okresach rezygnowałem całkowicie z prowadzenia . Jako pasażer raczej dobrze znosiłem jazdę . Teraz jeżdżę tylko po mieście , jest znacznie lepiej , ale w trasę jeszcze nie odważyłem się , a jak muszę też biorę kierowcę . Pozdrawiam .

09.12.2008. 03:33