
Ale to nie koniec, światłowstręt dopadł mnie później w samochodzie. Niby nic z czym bym nie miał wcześniej do czynienia. Ale tym razem zgubiłem gdzieś okulary przeciwsłoneczne. Ha i całe piętnaście minut jechałem za dwoma traktorami. W pewnym momencie jeszcze ucisk w klatce piersiowej mnie chwycił i już myślałem, że się zatrzymam i wypełznę, żeby nabrać powietrza. Na szczęście traktory skręciły, a ja ostatnie 2 km się jakoś przemęczyłem powolutku. Dojechałem do domu, wylazłem prawie na czworaka i schowałem się w najciemniejszym zaułku mieszkania, oddychając głęboko i popijając szklankę wody.
A co mówi na Wikipedia na o światłowstręcie:
Światłowstręt, fotofobia - nadwrażliwość oka na światło, objawia się najczęściej odruchowym mrużeniem powiek. Może być objawem schorzeń tęczówki, zapalenia spojówek, zranień rogówki, niektórych chorób zakaźnych jak na przykład odry, wścieklizny, zaniku czopków (achromatopsja). Może też występować jako jeden z objawów przy silnych osłabieniach organizmu spowodowanych dowolnymi przyczynami (np. zatrucie alkoholowe), a także w migrenie. Jest także skutkiem ubocznym diagnostycznego lub leczniczego zastosowania atropiny.
Fotofobia też jest niezłą nazwą, trochę śmieszną.
02.11.2007. 18:59
Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.
Dodaj komentarz
* = pole jest wymagane