Dziś w pracy do południa w miarę normalnie, trochę zęby dawały o sobie znać, trochę głowa. Spałem też dobrze, chociaż krótko, także w sumie nie mam co narzekać. Po południu dopadło mnie zmęczenie. Czasem czuje się jakby to było chroniczne, tzn od jakiegoś czasu prześladuje mnie takie poczucie zmęczenia. Podniesienie wkrętarki było dla mnie nie lada wysiłkiem.
Czytaj więcej... Komentarze (0) 06.11.2007. 21:05
Dzisiaj w pracy początek w miarę spokojnie, nielicząc brzucha który pobolewał trochę ( pewnie żołądek ). O 9 mamy pierwszą przerwę, po której różne symptomy dały o sobie znać. Ból kolana lewego, później prawego. Tiki mięśni, ale raczej sporadycznie.
Czytaj więcej... Komentarze (0) 05.11.2007. 18:36
Rano trochę lepiej. Wstałem w miarę rześki i wsypany. Śniadanie bez problemów. Pogarszać zaczęło mi się po południu koło godziny 17.
Czytaj więcej... Komentarze (0) 04.11.2007. 21:10
Dziś trochę lepiej. Obudziło mnie drętwienie w prawej ręce i już nie mogłem zasnąć. Krętki chyba trochę się uspokoiły. Za to wczoraj myślałem, że nie zasnę. Klatka piersiowa jakby w kleszczach. Ciężko mi się oddychało, do tego poczucie jakiejś nieobecności i otępienie umysłowe. Oto cała
borelioza i jej uroki.
Czytaj więcej... Komentarze (0) 03.11.2007. 08:40
W pracy cały dzień światło mnie raziło. Dobrze, że głowa mnie nie rozbolała - jak zwykle, gdy nie toleruję światła
( ale też miewam okresy gdy słońce nie daje mi się tak we znaki ).
Czytaj więcej... Komentarze (0) 02.11.2007. 18:59