
Czytaj więcej... Komentarze (3) 02.12.2007. 20:46
Ostatni tydzień (21-25 listopada przede wszystkim) To były nasilone objawy grypopodobne. Przede wszystkim uczucie wysokiej temperatury, łamanie w kościach, bóle mięśni, notorycznie byłem zmęczony. Do tego nawrót wielu "starych" objawów, czyli drżenie mięśni, bóle w oczach, drętwienia, bóle stawów. Myślałem, że zdechnę.
W niedziele 25 listopada nagły zwrot, czułem się jak skowronek. Nie licząc bólu głowy wieczorem i szumu w uszach (tak się przyzwyczaiłem do niego, że stało się to dla mnie naturalne wręcz). Do tego cały czas sztywna szyja i kark (ale jakby poluzowała trochę) no i oczy-wzrok. Strasznie szybko mi się męczy, nadal występuje światłowstręt, a jak już się zmęczę to i czasem podwójnie widzę.
Ale powiem szczerze, że objawy wymienione wyżej, chociaż są uciążliwe, to udaje mi się z nimi w miarę normalnie funkcjonować. Pewnie parę jak zwykle pominąłem.
Czytaj więcej... Komentarze (3) 27.11.2007. 22:31
Czytaj więcej... Komentarze (2) 19.11.2007. 18:20
Szum w uszach - normalnie tego nie odczuwam, za to wieczorem szum nie pozwala mi zasnąć, oraz przy całkowitej ciszy go słyszę. Jako dzieciak brałem walkmana i słuchałem do późna muzyki, żeby zagłuszyć ten szum w uszach (po prostu szum, tak jakbyście wzięli głośniki i podnieśli głośność bez muzyki). Tak zrobiłem i teraz.
Sztywna szyja, kark - raz lepiej, raz gorzej. Czasem jakby mięśnie były napięte z jednej strony, innym razem z drugiej.
Czytaj więcej... Komentarze (2) 18.11.2007. 10:50
poniedziałek - 5 listopada
Skończyła się doxycyklina ( brałem antybiotyk raz dziennie 200 mg, przez 3 tygodnie ), pomimo heroicznych prób nie udało się jej zdobyć. Objawy takie sobie, tak jakby borelioza trochę była przystopowana. Główne problemy to wieczorem przed zaśnięciem szum w uszach, lekkie bóle kolan, pojedyńcze ukucie w sercu.
Czytaj więcej... Komentarze (5) 08.11.2007. 20:42