
Nie wiem czy pisałem o tym wcześniej, ale przez parę dni nie przyjmowałem unidox-u (czyli doxycyklina). Powód był dość prozaiczny, nie mogłem leku sprowadzić na czas. Borelioza to wstrętna choroba, ale gdybym miał tylko z tym choróbskiem walczyć życie byłoby takie proste...
Pierwsze dwa dni jakby lekka poprawa, wydawało mi się, że jest to spowodowane leczeniem. Ale ostatnie dwa, trzy dni zaprzeczyły tej teorii. Znów nasiliły się objawy. W tym sztywność karku, trudności z połykaniem. Chciałem się dziś zdrzemnąć-chodzę zaspany cały dzień. Ale nie udało mi się. Po paru razach gdy nie mogłem złapać powietrza zrezygnowałem. Nie wiem jak się to fachowo nazywa? bezdech? Było to dość przerażające. Czasem się zastanawiam nad tym ... ile jeszcze ... ech ...
Czytaj więcej... Komentarze (2) 22.12.2007. 18:17
Czytaj więcej... Komentarze (0) 20.12.2007. 18:17
Jakieś nawroty. Generalnie Szyja całą napięta, znów problemy z przełykiem. Tak jakbym jedząc zaraz miał się udławić, przy przełykaniu napinają mi się wszystkie mięśnie. Zbiegło się to z brakiem jednego z antybiotyków (Zamur), który utknął gdzieś po drodze i nie dotarł. Także nie wiem, czy jest to spowodowane brakiem antybiotyku, czy tak po prostu regresja.
Miałem już takie objawy wcześniej. Mam tylko nadzieję, że nie będzie się to dalej rozwijać ...
Pojawiły się również napadowe bóle głowy, oraz ukucia bólu w języku i w innych częściach ciała. Tak jakby ktoś szpilki mi wbijał. Znów zaczynam źle znosić jazdę samochodem. Nie dość, że źle mi się robi za kółkiem to jeszcze problemy z koncentracją.
Czytaj więcej... Komentarze (3) 06.12.2007. 19:34
Od czwartku zeszłego tygodnia miałem mdłości w klatce piersiowej, nasilały się cały czas. W sobotę ciśnienie spadło do 90/50 i tak pozostało do poniedziałku (a parę dni wcześniej na wizycie czułem się skowronkowo). Także leżałem w łóżku właściwie nieprzytomny przez te parę dni. Nasiliły mi się też objawy takie jak bóle zębów czy tiki mięśni, zmęczenie, bóle w klatce piersiowej. Od poniedziałku trochę lepiej, mdłości i duszności mam teraz napadowe, w trochę mniejszej sile. Ciśnienie zmienne.
Wiem, że to może być tkz herx ?- przyjmowałem tinidazol w tym czasie, ewentualnie objawy babeszjozy.
Ale się bałem, czy grzyb też nie potrafi powodować duszności i takiego nagłego spadku ciśnienia?
Nie wiem czy tak silna reakcja jest czymś normalnym, także przepraszam z góry za być może głupie pytanie, ale nie znalazłem niczego podobnego w opisach innych ludzi.
Czytaj też herxKomentarze (0) 04.12.2007. 21:51
Czytaj więcej... Komentarze (3) 02.12.2007. 20:46