
Wczoraj nie mogłem z powodu tego bólu zasnąć. Miałem wrażenie jak ktoś by wziął kawał kija i od środka mi tam grzebał, kręcił. Wszystkie mięśnie jakby nie wiedziały co ze sobą zrobić i się po napinały. W końcu jakoś zasnąłem. Dziś do południa było jakoś tak znośnie. Ten ból brzucha jakoś tak aż się nie dawał we znaki. Ale popołudniu ... tak mnie chwyciło, że nie mogłem złapać powietrza. Leżałem zwinięty na łóżku z poduszką i łzy mi ciekły.
Reszta bez jakichś większych zmian. Szyja sztywna, czasem przełykam normalnie, czasem gorzej. Szumi mi w uszach tak jak szumiało, drętwieje i mrowi jak przedtem. Do tego ciężej mi się coś ostatnio oddycha jakby ...28.12.2007. 18:26
Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.
Dodaj komentarz
* = pole jest wymagane