Blog borelioza

Kategorie


Forum dyskusyjne - borelioza

Newsletter

Jeśli interesują Cię nowości związane z boreliozą, zapisz się do naszego Newslettera!


Najnowsze wiadomosci


Ostatnie komentarze

lekarze




Święta za pasem

   Tak zbliżają się Święta Bożego Narodzenia. Dla normalnych, zdrowych ludzi jest to okres radości, w którym zapominają o wszystkich swoich problemach.

   Dzieci piszą kartki do mikołaja z życzeniami. Rodzice zagadują "a co byś chciał dostać od...". Później w przedświątecznym amoku zakupów ruszają do sklepów opróżniać półki, spełniać marzenia swoich pociech, a niekiedy i swoje własne.

   Święta trzeba uczcić suto zastawionym stołem. Więc zapełniamy lodówki. Zdobywamy cały arsenał różnych produktów, po to żeby później podać najsmaczniejsze potrawy i wypieki.

   W powietrzu czuć pośpiech, oczekiwanie i radość.

   No cóż, mnie to wszystko jakoś ominęło. Borelioza z zniszczyła nasze plany, opróżniła portfele i w końcu zabrała całą radość ze zbliżających się świąt. Zamiast robić prezenty zastanawiam się ile wyniesie mnie następna recepta, następne badania. Zamiast ubierać choinkę zastanawiam się czy, postępująca regresja zatrzyma się, czy może dociśnie do podłogi i już nie puści. Rozterki dotyczące leczenia boreliozy wspólnie z bólami głowy zabierają mi sen z powiek. Błądzę gdzieś pomiędzy własnymi myślami, pracą, a osobami mi bliskimi.
    No właśnie...
    Czy gdy nie potrafię się cieszyć świętami
   -to ranię moich bliskich psując im nastrój?
   -czy to borelioza w nas wszystkich uderza?

Tak, mam wyrzuty sumienia. Może i nie powinienem, ale mam. Nie jestem sobą, czuję to i nie potrafię nic z tym zrobić.


06.12.2007. 20:36

bagnowska 07.12.2007. 12:22

Witaj. U mnie w domu też nie ma tego świątecznego błysku, bo brak funduszy.Wszystko + pożyczki idzie na leczenie mojego męża. Ale, komentując, to ,co powiedziałeś, że nie jesteś sobą, rozumiem Cię tak bardzo. Ja jako bliska osoba chorego na to świństwo potwierdzam, nie jesteście sobą. Dopiero teraz , mój Grzegorz po 5 miesiącach agresywnej kuracji antybiotykowej powiedział, że wrócił z podróży donikąd,gdzie niewiele czuł, doznawał, znowu jest MOIM Grzesiem, tym samym sprzed chyba 15 lat. I to wynagradza nam wszelki niedostatek. Wytrwam i Tobie życzę tego z całego serca. Pozdrawiam mimo wszystko świątecznie - Basia

Dodaj komentarz

* = pole jest wymagane

:

:

:


7 + 8 =